Zimowa kraina czarów

Nadchodzi kolejny sezon zimowy i znów trzeba zdecydować dokąd tym razem pojedziemy na narty. Czy wybrać to samo miejsce czy lepiej poszukać czegoś nowego, nieznanego? Utarte szlaki są wygodne, jednak wyjątkową przyjemność sprawia odkrywanie nowych miejsc, możliwości i atrakcji. Może więc w tym roku warto zaryzykować i wybrać się w nieznane rewiry? A nuż odkryjemy swoją zimową krainę czarów?

Wyjazd zimowy to nie tylko narty. Oczywiście są one kluczowym elementem i właśnie pod ich kątem dobieramy miejsce, niemniej zimowych kurortów jest mnóstwo i wiele z nich ma podobne warunki do zaoferowania. Czym więc się kierować przy wyborze? Na pewno gwarancją śniegu, ilością i zróżnicowaniem stoków, a także potencjalną pogodą. Marzeniem każdego narciarza są przede wszystkim dobrze przygotowane trasy – najlepiej też, by były długie, tak, by co rusz nie wsiadać na wyciąg, lecz skupić się na jeździe. No i by nie było tłumów, bo jak chce się jechać slalomem, to z własnej woli, a nie by manewrować między innymi narciarzami! Kolejki do wyciągów też nie są mile widziane – lepiej porozmawiać ze znajomymi czy podziwiać widoki z gondoli, a nie marnować czas na czekanie pod nią. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze słońca.

Ale czy aby na pewno to wszystko czego oczekujemy od ośrodka narciarskiego? Brzmi to trochę jak baza – taka „oczywista oczywistość”, której każdy z nas oczekuje wybierając się na narty. Jest jednak wiele innych elementów, które mogą sprawić, by wyjazd był niezapomniany – a nie po prostu dobry. Trasy mogą być zawsze DOSKONALE ośnieżone i przygotowane, tak by z samego rana można było zjechać po trzeszczącym sztruksie, a w okolicy południa nie powstawały muldy. Infrastruktura może być tak DOBRZE DOPRACOWANA, by przy gondolach nie tworzyły się kolejki, i można było w nich wygodnie usiąść i skorzystać z darmowego wi-fi. Słońce może być wręcz ŚRÓDZIEMNOMORSKIE, tak by podczas jazdy i przerwy na lunch opalało, prawie jak na plaży. Stoki zaś mogą mieć po kilka kilometrów i być zróżnicowane, tak by nawet najbardziej wymagający narciarz nie miał na co narzekać; a w razie niedosytu mógł wybrać trasę, po której jeżdżą profesjonaliści podczas Pucharu Świata. Czegoś jeszcze brakuje? A jakbyśmy dodali włoskie espresso podczas małej przerwy na stoku? I pyszne regionalne danie w przytulnej górskiej chacie, łączące wpływy kuchni alpejskiej i włoskiej? Do tego widok na jedne z najpiękniejszych gór w Europie, nie bez powodów wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO? Brzmi magicznie? Może trochę tak, ale taka zimowa kraina czarów naprawdę istnieje. Nazywa się Południowy Tyrol.

Południowy Tyrol, zwany też jako Südtirol czy Alto Adige, to najbardziej wysunięty na północ region Włoch, otoczony pięknymi Dolomitami. Jest to kraina pełna kontrastów, wynikających z burzliwej historii, położenia geograficznego i zetknięcia różnych kultur, ludzi oraz języków. W niezwykły sposób łączy w sobie to, co najlepsze z tych elementów, tworząc finezyjny miks. Stykają się tu, i współgrają, górski spokój z włoską radością życia, alpejskie szczyty ze śródziemnomorskim krajobrazem, kosmopolityzm z głęboko zakorzenioną tradycją, smaki włoskie i austriackie. Właśnie ta różnorodność oraz harmonia przeciwieństw nadają mu szczególnego uroku, sprawiając, że jest to idealne miejsce na wakacje w Alpach.

W okresie zimowym Południowy Tyrol skrywa w sobie prawie 1000 km tras narciarskich, rozgałęzionych po licznych dolinach. Rozbudowana infrastruktura narciarska oraz najlepsza jakość stoków, w połączeniu z 300 słonecznymi dniami w roku i wyśmienitą kuchnią, usatysfakcjonuje nawet najbardziej wymagających narciarzy. Duża część południowotyrolskich kurortów należy do Dolomiti Superski, największej na świecie infrastruktury narciarskiej, kryjącej ponad 1200 km tras w różnych ośrodkach, dostępnych w ramach jednego skipassu. Rozmiar ten sprawia, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Na zaawansowanych narciarzy czekają liczne wyzwania w postaci czarnych tras, na których np. odbywają się zawody Pucharu Świata (w Val Gardenie, Alta Badia i Kronplatz) czy tur narciarskich, będących wytyczonymi wyprawami po konkretnych stokach i gondolach np. sławna Sellaronda. Z kolei ośrodki takie jak Alpe di Siusi, Drei Zinnen czy Obereggen, oprócz świetnych warunków narciarskich, są także znane ze udogodnień dla rodzin i dzieci: łagodnych i szerokich tras, specjalnych zabezpieczeń, śniegowych parków zabaw czy torów saneczkowych.

Idealne naśnieżenie i oszałamiające krajobrazy to jednak nie wszystko, co Południowy Tyrol ma do zaoferowania. W dużej mierze czar tego regionu opiera się na niezwykłej regionalnej kuchni i produkowanych tam, znanych na całym świecie, win. Jej unikalność wynika z połączenia alpejskich tradycji ze śródziemnomorskimi inspiracjami, wykorzystywania produktów lokalnych, ale też umiejętne czerpanie ze światowych trendów. Nie bez przyczyny w regionie znajduje się 20 restauracji nagrodzonych łącznie 27 gwiazdkami Michelina!

Niezależnie od wybranego miejsca, Południowy Tyrol zawsze daje przyjemność i, raz odwiedzony, będzie wabił non-stop. A że skupia w sobie wiele ośrodków, można wracać tam co roku, za każdym razem odkrywając coś nowego. Jednak jedna rzecz pozostaje niezmienna: satysfakcja. Wynika ona z połączenia poczucia najwyższej jakości z wrażeniem odcięcia od rzeczywistości i codziennych problemów. Tutaj ma się poczucie, że wszystko jest na swoim miejscu, panuje ład i porządek, okraszone pięknem i przenikającym spokojem natury. To właśnie sprawia, że możemy się naprawdę zrelaksować i naładować baterie na cały rok. Bo czyż nie tego oczekujemy od urlopu?


www.suedtirol.info
www.suedtirol.info/zima
www.facebook.com/poludniowytyrol


By dokonać subskrypcji newslettera i uzyskać dostęp do galerii obrazów
zapraszamy na:
www.suedtirol.info/pl/Media-Center


Kontakt:
MSLGROUP: Anna Ginter
Tel: (+48) 608 392 756 / Email: Anna.Ginter@mslgroup.com

 

Udostępnij tę stronę
Zapisz się na newslettera